Losu nie zmienisz, ale marzenia już możesz

Losu nie zmienisz, ale marzenia już możesz

Wszystko się zmienia

Ałbena Grabowska jest specjalistką od refleksyjnych powieści. Niespiesznie prowadzonych obyczajów, z których wyłania się obraz ludzi tęskniących za czymś, czego mieć nie mogą albo właśnie coś stracili. Tego rodzaju plejadę bohaterów odnajdziemy w najnowszej książce autorki “Rzeki płyną, jak chcą“, gdzie przeniesiemy się do początku XX wieku, zasiądziemy przy Rzeczusze i damy się ponieść rozmyślaniom o naszym życiu i tym, co już straciliśmy.

Majętne siostry Terechowiczówny żyją w dostatku ze swoimi rodzicami w pięknym wiejskim dworku. W ramach relaksu wyjeżdżają do wód, do miasta na wielkie zakupy, bywają na salonach i wiodą życie prawdziwych księżniczek. Wraz z wybuchem I wojny światowej wszyscy mężczyźni, pracujący w folwarku, są wcieleni do wojska, opuszcza ich też wiedziony obowiązkiem ojciec. Matka, która buntuje się przeciwko sytuacji ani myśli zarządzać majątkiem, a tym bardziej w nim pracować. To Klara, najstarsza z córek, jako pierwsza zrozumie powagę sytuacji. Weźmie sprawy w swoje ręce i będzie pracowała ponad stan, pomimo braku doświadczenia. Ale przynajmniej będzie chciała coś zmienić.

Jak żyje się marzeniami

Amelka, najmłodsza z sióstr, ani myśli zmieniać swojego planu na życie. Był prosty – bywać na przyjęciach, kupować nowe suknie i w pewnym dniu znaleźć miłość swojego życia. Konkretny rysopis jest już w jej głowie od dawna, dziewczyna już przebiera w potencjalnych kandydatach. Zawierucha wojenna tylko ją denerwuje, nie może spotykać się ze śmietanką towarzyską, wszędzie stacjonują żołnierze, nikt nie tańczy już walca. Z marazmu i niedorzeczności tego myślenia wyrwie ją zachowanie Klary oraz Róży, która postanowi przysłużyć się ojczyźnie i wyjedzie do wielkiego miasta, by piastować funkcję sanitariuszki.

Każda z kobiet będzie miała wielką potrzebę zwierzenia się ze swoich problemów. Co ciekawe nigdy sobie, ale bardziej w rozmowie samej ze sobą, nad brzegiem rzeki. Każda z nich będzie się wpatrywała w delikatny nurt, który powoli, acz skrupulatnie biegnie cały czas do przodu. bez wytchnienia, bez chwili do złapania oddechu. Ich życie zaczyna przypominać właśnie taką rzekę, która porywa je swoim nurtem, nie pytając o zdanie. Która nie pozwala ani na moment zwolnić, odpocząć. Cokolwiek się nie dzieje, od teraz dziewczyny będą musiały podejmować inne decyzje – mądrzejsze i bardziej dorosłe. Niekoniecznie takie, o jakich marzyły jeszcze kilka miesięcy wcześniej. Samo życie, czyż nie?

 

 

Author Image
Seba